poniedziałek, 8 grudnia 2014

HEJ PO DŁUGIEJ PRZERWIE!!! 

Ostatnią notkę pisałam na początku wakacji... ooo ta przerwa nieźle była długa :D To może zacznę od tego co najważniejsze. W moim życiu miało miejsce małe trzęsienie ziemi. Zawaliło się wszystko, ja o wszystkim zapomniałam, straciłam panowanie nad sobą. Przedstawię wam teraz pewną historię:

  " Otóż rozpoczęły się wakacje. Dziewczyna pełna zachwytu i najarana planami na wakacje wierzyła, że będzie wszystko najlepiej tak jak sobie je zaplanowała. W głowie największym planem dla niej było zrzucenie "zbędnych" kilogramów. Tak naprawdę na początku czerwca zaczęła biegać z koleżankami, ćwiczyć po raz pierwszy Chodakowską "Skalpel". Nie wiadomo dlaczego i po co nie jadała nic w szkole, a w domu dopadał ją wilczy głód i jadła swoje ukochane płatki z mlekiem <3 Z tego co pamiętam - w początkowych dniach wakacji ćwiczyła niemalże codziennie, nie stosowała konkretnej diety, ale starała się ograniczać spożywanie słodyczy, białego pieczywa itd. W środku lipca wyjechała z rodziną, z koleżanką, bratem i ich rodzicami nad jezioro. Tam zrobiła sobie "wolne", nie ćwiczyła (oprócz jednego dnia) i jadła normalnie, toteż cały czas była głodna :D Dodam, że lubiła i nadal lubi jeść :) Trochę jej ten apetyt przeszkadzał. Zadowalało ją więc to, kiedy odmawiała jedzenia... Po prawie całym tygodniu wypoczęta wróciła do domu. Zdążyła sobie obiecać, że bierze się OSTRO do pracy i wreszcie schudnie. Tak mijały dni... każdego dnia tym razem rano wstawała ćwiczyła KILLERA z Chodakowską, starała się jeść coraz mniej i była z siebie taka dumna. Zakochana takim sposobem życia nie zauważyła, że zmienia się wszystko nie tylko jej figura, ale i przede wszystkim PSYCHIKA. Spotykała się z koleżankami, wychodziła na dwór, była aktywna fizycznie, ale MYŚLAŁA O KCAL... Było coraz gorzej... Miała coraz mniej chęci na wypady z koleżankami, wolała układać sobie historię w głowie, siedzieć w domu i czekać do wieczora, bo wtedy jeszcze jadła swoje ukochane płateczki na mleku <3 Pojedźmy trochę dalej... koniec sierpnia. Nie potrafiła żyć bez ćwiczeń, z myślą o rozpoczynającym się końcu wakacji, myślała jak będzie ćwiczyła w roku szkolnym, ale cieszyło ją to, że może wreszcie schudnie i w szkole będą jej zazdrościć. Chodakowska powiedziała: "Zapisuj to co jesz, następnie eliminuj ze swojego jadłospisu to co nie wchodzi w skład odpowiedniego żywienia" Dziewczyna źle, bardzo źle to odebrała. Nie miała pojęcia o zdrowym odżywianiu o metamorfozach odchudzających. Nawet już skończyła ze swoimi płatkami :/ Zatrzymała się na jednej bułce dziennie. Nadal chciała jeść, była głodna,ale wolała na jedzenie popatrzeć. Ludzie mówili "Co się z tobą dzieje?" "Jak ty wyglądasz" "Gdzie jest ta dawna...?" - ją to podniecało. Rodzice zabraniali ćwiczyć, ale ona wpadała we wściekłość. Obsesyjnie przymierzała swoje stare ciuszki, które już na niej wisiały, ale dla niej nadal była "ZA GRUBA". Koniec wakacji... mama zabrała ją na badania. Na szczęście wyniki wyszły świetne, ale waga -7 kg. Dla niej to za mało. Dalej ćwiczyła. Rozpoczął się rok szkolny. Zachwycona, że wreszcie ktoś jej będzie zazdrościł, że schudła. Trochę się zawiodła, bo nie sądziła, że zaczną mówić i w szkole "Co ty z siebie zrobiłaś?" "Znikasz w oczach". Wszyscy mówili, że wygląda okropnie. Przez wrzesień nie mogła pożegnać się ze ćwiczeniami, jazdą na rowerze. W zasadzie zaczęła jeść troszkę więcej, ale co z tego jak jej waga wykazała kolejne -3 kg. Mama zaprowadziła ją do psychologa. Pani wiedziała co jej jest. Dziewczyna miała wyrzuty sumienia jak coś zjadła. Nie chciała wychodzić z koleżankami. Nie miała siły. Nie mogła się na niczym skupić. Waga spadła -4 kg. Na początku października, przestała w końcu ćwiczyć. Pani psycholog jej tego zabroniła. Dziewczyna poczuła, że tęskni... Tęskni za DAWNĄ SOBĄ. Zaczęła jeść, napewno więcej, jeszcze z obawami, ale nie rezygnowała, bo wiedziała, że musi i lubi. Pani dała jej radę na te "Wyrzuty sumienia". Listopad... je, odzyskuje siły, czuje, że jest lepiej, lecz nadal czegoś nie wie... Początek grudnia, zmiany w psychice na lepsze... Nie ma wyrzutów. Zaczyna więcej rozumieć. Wie co zrobiła źle. Tak bardzo, strasznie tego żałuje. Nadal się leczy. Obecnie waży jakieś 44kg przy wzroście ok.168-169. Jeszcze wszystkiego (myśli o kcal itd.) się nie pozbyła. Ale wie, że musi przybrać na wadze, wie, że źle zrobiła. Zatęskniła za życiem które miała a którego nie doceniała. Przywiązała się do pani psycholog. Bardzo jej pomaga. Dziewczyna wraca powoli do siebie. Wierzy, koca Boga i to dzięki niemu nie doszło do czegoś gorszego. Ona jest silna. Obudziła się ze swojego "SNU"... 
   To jest Anoreksja. Nie jest ona na szczęście poważna, dzięki rodzicom, rodzinie, bliskim i Bogu. Dziewczyna się teraz cały czas leczy, ćwiczy z pomocą pani psycholog. Staje się nastolatką i chcę (bo wie że może) wrócić i doceniać siebie taką jaką była i takie życie jakie miała!"

Przemawiam do Was wszystkich, którzy to czytacie... Czy chodź by wam to nie przeszło przez usta to mówcie o sobie dobrze, nie niszczcie swojego życia, dostaliście je od Boga, patrzcie na pozytywne strony!!! Bo stracicie wszystko. Tej dziewczynie jest teraz bardzo ciężko. Wiem może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale tak JEST! Powtarzaj sobie "Pięknego, własnego ciała nigdy za wiele" Chyba, że chodzi o poważną otyłość, ale trzeba się zapoznać z tym jak taka otyłość wygląda, i przejść na ZDROWE ŻYWIENIE itd. To nie waga idealna. Jeżeli taką macie, to czego chcecie więcej! To idealnie!!! Cieszcie się z tego! Pamiętajcie to nie jest najważniejsze, nie jest. Jeżeli tak nie uważasz to powtórz to 10x zapisz na kartce i zastanów się nad tym co myślisz ;)
Mówiąc szczerze, ta DZIEWCZYNA to JA. Niech wiedzą jaki popełniłam błąd i jaka głupia byłam robiąc tak. Żałuje tego, bo kocham śpiewać i zamiast na to poświęcić swoje wakacje, ja je tylko zmarnowałam!!!
Jeżeli czegoś nie rozumiecie, piszcie śmiało w komentarzach.

Jestem teraz w II klasie gimnazjum. Jest coraz lepiej, odzyskuje uśmiech, odzyskuje swoje życie!!! Wracam do tego co było przed całą tą obsesją. Kocham czekoladę!!! :D Chcę być okrąglejsza, bo muszę :D
Teraz może bardziej zacznę dbać o tego bloga :)

LUDZIE UŚMIECHAJCIE SIĘ... PROSZĘ!!!! <3


sobota, 5 lipca 2014

Holiday!

 Wreszcie zaczęły się długo wyczekiwane i wymarzone WAKACJE! Aczkolwiek rozpoczęły się one ponad tydzień temu to musiałam napisać o tym notkę :) Jakoś znowu zaczęłam zaniedbywać tego bloga i jak na razie nie będę obiecywała, że to naprawię. W każdym razie teraz jestem i chcę podzielić się z wami moimi dotychczasowymi, najważniejszymi nowinami ;P
 Ostatnie dni, a zwłaszcza przedostatni tydzień przed zakończeniem roku szkolnego był bardzo trudnym tygodniem. Mnóstwo, mnóstwo nauki... ale opłacało się. Wywalczyłam o piątkę z J.Polskiego, dzięki czemu zdobyłam średnią - 4.81 :D Co jeszcze? Taka średnia daje biało-czerwony pasek na świadectwie!!!





+ List Gratulacyjny dla rodziców :)



Po zakończeniu roku, w krótkim czasie musiałam zebrać się na podróż do Płocka na FM (Festiwal Młodych). Ludzie, chyba wszyscy bardzo w porządku. Nawiązałam parę znajomości. Jeju było tak fajnie! ;'(  Kto był tego pozdrawiam :P

 Dalej wakacje będą się toczyły jakoś... może, na pewno coś jeszcze się wydarzy.
A teraz siedzę w domu ja i moja głupota:



Dziena, Dobranoc!

poniedziałek, 26 maja 2014

Stomil! Stomil! Stomil!

 Czołem Wszystkim! 

Zacznę od wczoraj. Pewnie po tytule co niektórzy domyślają się o co chodzi. Tak! Właśnie wczoraj - 25.05.14r. odbył się mecz OKS Olsztyn vs. GKS Katowice na stadionie w Olsztynie. Niesamowite emocje ze strony kibiców. Niesamowita walka zawodników. Cenna słowa komentatora :D Mecz zakończył się sukcesem gospodarzy (OKS Olsztyn). Wynik 3:1.
Ogromna adrenalina! Tuż po meczu podążyliśmy w stronę KFC :>




Pozdro dla kibiców

No... a dziś tydzień rozpoczęty od zwalonego humoru i mnóstwa nieszczęść. Nawet nie będę się wypowiadać. Wakacje niedługo, a nauki od groma! Nie chce mi się...

piątek, 9 maja 2014

Witam wszystkich! 

Znowu po długiej przerwie wracam... Nadal nie mam zdjęć nowych z ostatnio przeżytych "przygód", wiem, że zdjęcia nie zawsze muszą być, ale gdy są to jest ciekawiej. W każdym razie teraz się postaram :) Chcę powiedzieć, że nadal tu jestem, ten blog nadal jest aktualny :) Przede wszystkim na początku serdecznie dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili mój kanał na YT, dodawali komentarze, oceniali moje covery! Dziękuję! W nie cały rok nazbierało się ponad 2000 wyświetleń przy coverze moim i mojej koleżanki. To może wydawać się mało, ale w każdym razie jak na początek dla mnie jest to nie mały sukcesik :) Dziękuję!!! https://www.youtube.com/watch?v=QzOLSDVxxsU&hd=1

Poza tym... kolejny rysunek cudownej, utalentowanej, genialnej Zuzanny! Nie mam słów na to żeby to opisać. Z resztą ona sama wie co ja myślę na ten temat! Geniusz! 











Tak, niedawno był Dzień Otwarty w szkole... sami to oceńcie.




Do zobaczenia!

poniedziałek, 31 marca 2014

Po długiej przerwie!

No i jestem sobie, po długiej przerwie :) Lecz jeszcze dziś nie wszystko tu zamieszczę... 
Dlaczego mnie nie było? Otóż miałam czas, chęci itd., ale nie miałam co wstawić. Zdjęcia jeszcze muszę załatwić. Teraz pisze tę notkę po to, by nie zostawić tego bloga na boku. Po to, by był on wypełniony przynajmniej tą krótką notką. Po to, by poinformować ciebie, że to jeszcze nie koniec. 

Skoro już tu jestem: Na Facebooku zostałam nominowana i musiałam w ciągu 24h wstawić swoje zdjęcie z dzieciństwa... Jak to ja, nie mogłam wstawić normalnego. Zrobiłam sklejkę i włala :






Sory, sory zdaję sobie sprawę z tego, że są niewyraźne :) Ale wspomnienia pozostają na dobre! <3

Do kolejnej!

czwartek, 13 lutego 2014

Birdy-People help the people

Kolejny, na chwilę obecną ostatni cover z ferii już kawałek czasu temu pojawił się na moim kanale na YT. 
Przepraszam za opóźnienie, ale miałam problem z dostępem do internetu, 



Do zobaczenia!

niedziela, 2 lutego 2014

Cześć!

Kochani jak mówiłam tak zrobiłam! Także, wspominałam już na temat coverów, które nagrywałam z koleżanką, więc są one już na moim kanale YT:
-http://www.youtube.com/watch?v=txiAmYsNIT0
-http://www.youtube.com/watch?v=Xv9OLzl0y-s

Co tu dodać?... myślę, że wam się spodoba. Nie patrzcie proszę na moje głupie miny.
Nie martwcie się, ponieważ to jeszcze nie koniec. Natomiast mamy dla was jeszcze jeden cover w zapasie. Nie wstawiałam go już dziś, bo komputer mi świruje od wstawiania tych filmików.
  Także proszę o komentarze.

Oprócz tego mam dla was jeszcze coś... http://www.youtube.com/watch?v=VPAL3K9iyx4
Jest to tak zwany "big mixior". Połączenie wszystkich prób, wygłupów itd. które wyczynialiśmy podczas tych dwóch dni. Zmontowała go koleżanka Asia. Nie mogło go tu zabraknąć.

Następna rzecz o której zapomniałam gdy pisałam poprzednią notkę. 
https://www.facebook.com/YourDailySoundWave
Jest to link do stronki na FB jeżeli wejdziecie to zobaczycie o co w tym chodzi. O polubienie poprosił nas pewien chłopak na którego natrafiliśmy na stronie Omegle. Postanowiłam, więc tu ją opublikować i liczę, że posypie się choć trochę polubień.

Jeżeli chodzi o moje prywatne wieści, to w zasadzie wiele się nie dzieje. Niestety pierwszy tydzień ferii minął szybko strasznie, natomiast udanie. Dziś śpiewałam w kościele solo, kolędę XD Jeszcze planuję tylko wyjazd na basen, a tak to wszystko inne wymyśli się w czasie.

Dobra ja w takim razie będę kończyć, DO ZOBACZENIA.

Łapcie jeszcze kilka zdjęć z tych dni nagrywania: 










piątek, 31 stycznia 2014

Ferie!!!

Codziennie jestem strasznie niewyspana, czego nie żałuję, jak siedzę do 2:00 w nocy na kompie :)
Otóż ferie się rozkręcają w jak najlepszym sensie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mogę się zobaczyć z Zuzą :( Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze w ferie.

Wtorek - Środa -- ogromna nowina! Coś takiego... Nagrałyśmy z Asią trzy covery!!! Przesiedziałyśmy niemalże całe dwa dni na sali nagrywając covery, oprócz tego nie obeszło by się bez śmiechu, żartów, odpałów itd. Cudowne rozpoczęcie tygodnia. Teraz tylko modlić się, aby karta Aśki z aparatu odbierała na jej komputerze, bo na innych nie chciała, ale jeżeli tylko covery się pojawią na YT natychmiast będę je tu publikować... bez obaw :)

Czwartek - pobudka o 7:30 rano. Musiałam wstać, zbierać się pakować i ciepło ubrać, bo czekał mnie wyjazd na łyżwy z dziewczynami. Oczywiście wyjazd nie był taki, prywatny tylko, jakby wycieczka wieloosobowa? O.o Ale pomińmy to... Mniej więcej o 11:00 wyjechałyśmy i po 30 min. dotarłyśmy. Przez całą drogę były drobne sesje, następnie na lodowisku też się bez nich nie obeszło. Wyjazd był strasznie udany. Mimo mrozu i pogody korzystaliśmy z tych 45min. na lodowisku, tak bardzo jak tylko się dało.
Po wyjeździe mały odpoczynek w domu, a później wjazd na chatę do Karoliny. A się najadłyśmy u niej, zresztą jak zawsze :D Dziękuję Ci Bardzo :)

Łapcie tu "kilka" fotek :




????





Stylowa czapeczka Anitko :D
 

????

 I to tyle na dzisiaj, do zobaczenia w następnej notce! :)

niedziela, 26 stycznia 2014

Cześć kochani!


Tak cofając się w czasie... poprzednie 6 dni temu jak dobrze pamiętam dodałam ostatni post. Także coś się wydarzyło... na bank! O.o

Od poniedziałku szkoła do czwartku szkoła! W piątek nie poszłam.
Poniedziałek -  ordinary day
Wtorek - ordinary day
Środa -  ordinary day
Czwartek - była zabawa! Otóż normalny dzień w szkole. Po szkole przyszłyśmy z Zuzą do mnie. Oczywiście ogromna beka - no bo to Zuzanna. Dobiła ok. 16:20 przyszedł mój tata, więc byłyśmy wolne i poszłyśmy na dyskotekę szkolną. Drobny niewypał m.in. mało ludzi, słaby klimat, pusty parkiet, ale można powiedzieć, że dopiero się wszystko rozkręcało! To co była obecność potańcówek i takie duperele, mnóstwo zdjęć i chora Zuza ;c Życzmy jej powrotu do zdrowia! <3 Natomiast jeśli chodzi o zdjęcia z "dyskoteki" to dziś ich nie dodam, bo ich po prostu nie mam, ale jak tylko je dostanę to natychmiast wstawię. 
Piątek - Weronika pojechała chora, zasmarkana do lekarza. Nie ma się o co martwić, jestem w dobrym nastroju i "dobrze się czuję". Szybko wrócę do zdrowia. 
Sobota - uuuuchh... chill. Cały (prawie) dzień z dziewczynami!!! Nie wiem od czego zacząć, ale chyba nie warto nawet zaczynać. Zwykły dzień tyle że ze wspaniałymi ludźmi  i wielkimi emocjami.
Niedziela (dziś xd) - luzik przed kompem, czekam do wieczora. 

Mam na myśli zrobienie/zmontowanie filmików i zdjęć z ferii. Ale nad tym już pomyślę. 
Pracuję nad nową piosenką i przygotowuje się do nagrania covera. 
W każdym razie CZEŚĆ i DO ZOBACZENIA! 


  


 

niedziela, 19 stycznia 2014

Hi!


Losie! losie! losie! Ponuro, smutno, cicho, nudno... tak, to niedziela. 
Rano do kościoła, po kościele na chwilkę do Karoli. Jest dziś tak strasznie zimno. Myślałam, że nie dojdę do domu. Ale jestem! :D Mam jutro klasówkę i jak zwykle, dziś siedziałam cały dzień nad książkami. Niestety, ale kurdę musi tak być! Nie mam najlepszej pamięci, więc muszę zakuwać -,-

 Właśnie! Muszę podziękować wszystkim użytkownikom z ask.fm którzy ocenili mojego bloga. Było wiele pozytywnych uwag, z czego bardzo się cieszę! Dziękuję, mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej <3

Cover's:
Myślę nad tym długi czas. Właściwie to już dawno byłby jeden na YT, bo jest nagrany, ale niestety nie trafił w moje ręce z powodu takich drobnych przyczyn. Ostatnio robi się coraz więcej powodów, dlaczego nie mogę nagrać m.in.: nie mam odpowiedniego sprzętu, nie mam czasu i tak w sumie to piosenki. Ale będę się starała ze wszystkich sił nadrobić to wszystko. Może nawet w ferie :)
O wszystkim zawsze tu piszę, więc będzie wiadomo. 

http://ask.fm/avesome2000

 https://www.facebook.com/SIEMECZKA.CZLOWIEKI?ref=tn_tnmn

http://www.photoblog.pl/werona0888/163773977/mamczia.html


TAKŻE ZAPRASZAM!  



piątek, 17 stycznia 2014

Muszę!!

Muszę koniecznie muszę!!!

Nie będę już edytować poprzedniego wpisu. Koniecznie muszę to pokazać... jak strasznie mam utalentowaną Zuzę!!!

Mam prośbę? Moglibyście wyrazić opinię na temat całego mojego bloga? Czy na FB, czy na ASK.FM lub po prostu dodać komentarz? Liczę na was! :)

Proszę to jest dzieło mojej Zuzanny!


Dobranoc! <3

Guten Abend!

Jaa cię! Ale dziś był wspaniały dzień! 


Zacznę od początku : 
  Rano o 6:00 dokładnie, wstałam w przeciętnym nastroju. Tradycyjnie nie wyspana. Ogarnęłam się nieco i poszłam, a w zasadzie pojechałam do szkoły. Czułam, że ten dzień nie będzie należał do tych najlepszych ;/ 
Świetlica z dziewczynami, chłopakami i... no, już z nikim. Odrobiłam geografię, angielski, pouczyłam się i po dzwonku lekcja 1. Angielski - jak zwykle.. nuda! Historia, Geografia - 4 na I półrocze, Biologia - 6 ze sprawdzianu, WOS - parę uśmieszków i lekki ochrzan od pana. To nic!
  Po szkole: 3 godzinne siedzenie z bratem -,- w tym 1 godz. ćwiczeń. Później mój dzień się rozkręcał!!! 
Wyszłam sobie zgodnie z umową do dziewczyn. Początek duperele... i odwiedziny w sklepie! Nasza lista zakupów :
- pizza 
- cappuccino (na początku tak myślałyśmy...) 
- winogron 
Tak wiem wszystko to niezłe połączenie. Poszłyśmy do Karoli. 
Pizza zjedzona. Winogrona - zjedzone, a cappuccino??? Jakie kurde cappuccino???!!! Kupiłyśmy śmietankę -,- No cóż nie powiem, była dobra jak dosypało się trochę kawy i cukru. Weszłyśmy na neta. Lekki ubaw z Wawrzyniaka i Buczka! Mini karaoke! 
 Czas do domu? Podczas tej drogi krótki truchcik ze Strusiem. 
 Teraz się zaczyna!!! 
 To było... nie da się tego opisać słowami! XD Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek mogę poczuć się jakbym była pięciolatkiem. Czułam się tak jakby stare lata wróciły. 
Więcej nie napiszę... :)

Będę się powoli stąd zmywać. A na dobranoc, sweet focia z Kasią (moja mama):

Nie śmiejcie się... nie kazała mi tego wstawiać, ale to nic. Tak i tak tego nie zobaczy. Kocham Cię Mamo! <33

Jeżeli to czytasz to weź i poczytaj i odwiedź też:
- to ----> http://ask.fm/avesome2000

- to ----> http://www.youtube.com/channel/UCDu39IwAlr9mFFpilSZx47g

- i to ----> https://www.facebook.com/SIEMECZKA.CZLOWIEKI?ref=tn_tnmn

Strzała! <3

czwartek, 16 stycznia 2014

Cześć!


Dłuższy czas się tu nie pokazywałam. Nie miałam pomysłu na notkę... ale myślę, że z czasem to nadrobię :) Dziś zawitał u mnie ksiądz (po kolędzie) i wychwalił mnie... łooo. Hahah, powiedział, że jestem bardzo mądra. Dziękuję. Skoro piszę o swoim życiu, to piszę... głównie co się wydarzyło. 
Także nauka idzie w miarę dobrze. Z Zuzą nie mam sprzeczek. Ona jest taka idealna, nie ma lepszej osoby od niej :) Rodzice: Ostatnio mało ich widuję, dużo pracują itd. :( O my god, śnieg, spadł śnieg! Wreszcie zima :D Zachowuje się jak dziecko -,- ale jestem dzieckiem przecież. Niedawno spamowałam skrzyknę odbiorczą Dawida Kwiatkowskiego. Biedak! Wypisywałam mu tam to co mi tylko przyszło do głowy, hahah. 

Teraz siedzę sobie w domu z najcudowniejszą babcią na świecie i z bratem - Dawidem:
*długie dialogi z babcią
*duże sprzeczki z bratem -,- 

Na moim kanale na YT ( http://www.youtube.com/channel/UCDu39IwAlr9mFFpilSZx47g - dla przypomnienia) znalazł się nowy filmik z gminnego konkursu Kolęd i Pastorałek w Janowcu Kościelnym. Wróciłam z niego z I miejscem. Wielka radość! :D Mama się tym bardzo zainteresowała... może coś z tego wyjdzie. 

http://janowieckoscielny.wm.pl/185823,Gminny-przeglad-koled-i-pastoralek-swiatecznych.html#axzz2qagIAaVS - tu można dowiedzieć się więcej na temat konkursu.